.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Stary blog, w trakcie przenosin z Onetu: http://karia18.blogspot.com
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 22 lutego 2018

1708. Recenzja: Yoskine Bamboo Sei Intense czarny reduktor zmarszczek z węglem bambusowym krem na dzień i na noc

Witajcie!

Dziś zmarszczki zrobimy na czarno.

Będę mówić o  Yoskine Bamboo Sei Intense czarny reduktor zmarszczek z węglem bambusowym krem na dzień i na noc.

Słowo od producenta: " CZARNY REDUKTOR ZMARSZCZEK Z WĘGLEM BAMBUSOWYM - KREM NA DZIEŃ i NA NOC
Czarny, przeciwzmarszczkowy krem na dzień i noc do dojrzałej cery normalnej i mieszanej z oryginalnym węglem z bambusa. 

Zawiera:

B-CHARCOAL POWDER
Matujący kompleks z naturalnym węglem drzewnym z bambusa, kwasem agarowym z huby oraz ekstraktem z liści czarnej herbaty. Redukuje problem błyszczącej skóry i idealnie wygładza wszelkie niedoskonałości cery.
Spektakularnie oczyszcza i zwęża pory. Działa antyoksydacyjnie spowalniając procesy starzenia się skóry.

DOUBLE DERM-LIFT
Liftingujący kompleks o fenomenalnych właściwościach rozprasowywania zmarszczek zarówno mimicznych, jak i tych powstałych na skutek upływającego czasu. Kilkukrotnie przyspiesza odtwarzanie kolagenu typu I, odpowiedzialnego za zachowanie sprężystości i idealnej gładkości skóry.

DLA DOJRZAŁEJ SKÓRY NORMALNEJ i MIESZANEJ."
Mazidło w słoiczku:







Od producenta:




Po otwarciu:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
Dax Cosmetics. Normalnie można go ucapić tu: Klik! za ok. 50 zł.
  Zapach: przyjemny, ciepły.
 Konsystencja: czarno-kremista.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w charakterze słoiczka w tonacji srebrno-przezroczystej i białymi napisami od producenta. Pojemność: 50 ml.
Wydajność
dobra. Taki kremik starczy na dwa miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że produkty  Yoskine nie są mi obce. Miałam już mazidła tej firmy do oczyszczania i ujędrniania skóry, do usuwania cellulitu, czy wygładzania zmarszczek. Za każdym razem byłam zadowolona z efektów działania specyfików. Zatem nie mogło być inaczej w przypadku czarnego reduktora zmarszczek, który spisał się naprawdę dobrze. Produkt używany systematycznie przez miesiąc - rano i wieczorem - wyraźnie spłycił moje zmarszczki mimiczne z czoła i okolic bruzd nosowo-wargowych. Skóra na całej twarzy wyraźnie się ujędrniła i tak jakby wewnętrznie rozświetliła. Mazidło bardzo szybko się wchłaniało i nie wałkowało pod makijażem. Produkt mnie nie podrażnił ani ni uczulił. Jego cudowny, ciepły, zapach przywodził mi na myśl luksusowe perfumy Armaniego - Code. Myślę, że produkt mogę spokojnie polecić kobietom, które chcą mieć pierwsze zmarszczki z głowy. 

Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

środa, 21 lutego 2018

1707. Przesyłka z Rosegal.com, cz.1!

Witajcie!

Dziś cuda z Rosegal.com

Oto co do mnie przybyło:

a) niebieska bluza z kapturem:

Klik!

Klik!

Klik!


Klik!


b) szary żakiet ze skórzanymi rękawami:


Klik!

Klik!

Klik!

Klik!

Klik!


Niebieska bluza jest niezwykle miękka i cieplutka; robi za tzw. domowy szlafroczek.
Jest wykonana z miłego dla skóry materiału, który nie "drapie".

Żakiet z kolei jest taki przytulny w noszeniu, że najchętniej bym zrzuciła już kurtkę zimową i paradowała tylko w tymże ciuszku. 
Na wiosnę żakiet ów, do jakiejś kolorowej apaszki, będzie idealny.

Dla przypomnienia:

a) niebieska bluza z kapturem: Klik!
b) szary żakiet ze skórzanymi rękawami: Klik!

A Wam jak się podobają powyższe rzeczy z Rosegal.com?

Kathy Leonia

wtorek, 20 lutego 2018

1706. Recenzja: Pilomax Aloes Wax Natur Classic maska regenerująca do włosów cienkich, bez objętości

Witajcie!

Dziś sobie o włosach podumamy.

Będę mówić o Pilomax Aloes Wax Natur Classic maska regenerująca do włosów cienkich, bez objętości.

Słowo od producenta: "Maska do włosów cienkich i przetłuszczających się. Wzmacnia i wygładza włosy . Nawilża włosy i skórę głowy. Reguluje wydzielanie sebum. Zwiększa objętość włosów bez obciążenia. Wzmacnia cebulkę i mieszek włosowy. Skutecznie przeciwdziała wypadaniu włosów. Po kuracji maską, włosy są mocne, lśniące i mniej się przetłuszczają.

Wskazania: pielęgnacja włosów cienkich, bez objętości.

Sposób użycia: umyj włosy szamponem. Maskę w ilości równiej wielkości orzecha włoskiego wmasuj we włosy i skórę głowy. Pozostaw ją na ok. 15-45 minut. Spłucz dokładnie maskę. Susz i układaj włosy jak zwykle. Maskę stosuj 1-2 razy w tygodniu."

Mazidło w butli:



Od producenta:


Skład:



Konsystencja:


Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam na spotkaniu blogerek o którym pisałam tu: Klik! Normalnie można je ucapić w Internetach, gdzie kosztuje ok. 20 zł.
Zapach: przyjemny, delikatny, ciepły
Konsystencja: kremowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie jako plastikowy baniak z okręcanym wieczkiem z elementami białości i zieleni oraz czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 240 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy maseczkowania się.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że rzadko używałam masek. Zwyczajnie rano, gdy myłam głowę, nie miałam czasu na trzymanie mazidła 20 minut na łepetynie... więc wybierałam po prostu jakąś szybką odżywkę ze spłukiwaniem. Dlatego też ów produkt z 
 Pilomax czekał na swoje 5 minut bardzo długo... Ale wreszcie się doczekał. I żałuję, że wcześniej poń nie sięgnęłam. Jego działanie to magia! Jak stosuję tego cudaka? Ano mazidło używam raz w tygodniu, w weekend, po myciu włosów. Nakładam maseczkę na włosy (od ucha w dół), czekam ok. 10-15 minut i spłukuję. I za każdym razem jestem zachwycona efektami. To, co ten produkt robi z moimi kłakami to jest jakaś magia - odżywia, nawilża, uelastycznia, nadaje objętości i mięsistości. Produkt ponadto szybko wchłania się we włosy, jakby był - dosłownie - przez nie spijany. Warto dodać, że specyfik mnie nie podrażnił, ani nie uczulił. Jest tani i wydajny. Na pewno nie raz do niego wrócę. Polecam.

Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 19 lutego 2018

1705. O podkładach Celia Art Nude słów kilka

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o podkładach z firmy Celia.

Będzie to linia mazideł znanych pod nazwą Celia Nude Art.

Słowo od producenta: " Matujący fluid korygujący NUDE
• Dzięki zawartości składników regulujących wydzielanie sebum nawilża przesuszone partie twarzy i normalizuje strefy tłuste.
• Perfekcyjnie ujednolica koloryt skóry, dopasowując się do karnacji.
• Podczas aplikacji zmienia się w delikatny matujący puder, dając efekt idealnej cery z satynowym wykończeniem makijażu.
• Dodatek witamin C i PP zapewnia działanie pielęgnacyjne.

Dostępny w 4. kolorach:
01 ecru
02 naturalny
03 beżowy
04 słoneczny"

Produkty w okazałości:



Od producenta:



Skład:



Otworki:



Na dłoni:

od lewej: 01 ecru; 02 naturalny


Na twarzy 01:



Na twarzy 02:



Podkłady z Celii otrzymałam do testów z ramienia Dax Cosmetics.

Normalnie można je ucapić tu: Klik!

Co sądzę o powyższych ziomkach?

Ano, mimo początkowych obaw o zmianę kolorytu podkładu, czyt. ciemnienie, na twarzy w trakcie całego dnia wyglądają one bardzo dobrze.

Skóra prezentuje się świeżo, soczyście, jakby delikatnie była muśnięta opalenizną.

Podkład bardzo łatwo się rozprowadza - ja używam do tego zwykle palców lub pędzelka - i szybko się wtapia w skórę.

Produkt przypudrowany utrzymuje skórę w stanie matu przez ok. 7-8 godzin.

Warto dodać, że podkłady mają miły, sympatyczny dla nos zapach, świetną wydajność i niską cenę.
Do tego nie uczulają, ani nie podrażniają.

Myślę, że dla osób potrzebujących niewielkiego krycia ten produkt spisze się na 5.

A Wy jakich podkładów używacie?

Kathy Leonia

PS. Weekendowa wycieczka do Warszawy się udała.
Było miło, ciepło, sympatycznie i śmiechowo.
Odreagowałam idealnie ostatni, stresujący dla mnie czas.


sobota, 17 lutego 2018

1704. Paznokcie na dziś, cz. 70

Witajcie!

Dziś szponów pora.

Oto jak wyglądają:








Użyte produkty:

od lewej: odżywka Laura Conti,; akier Rimmel 60 sekund nr 405; złoty pyłek Allegro
Ostatnio preferuję delikatny manicur, więc albo mam pazury li pomalowane odżywką, albo jakimś bladoróżowym mazidłem.

Lakier Rimmel idealne więc nadaje się do codziennego manicure, bo wygląda bardzo elegancko, a przy tym szybko wysycha i ok. 5 dni tkwi na szponach bez szwanku.

Akcent brokatowy w postaci złotego pyłku został dodany na poczet zakończenia niezwykle ciężkiego tygodnia w pracy.

A Wy co dziś na szponach macie?

Kathy Leonia

PS. Weekend spędzam w Warszawie.
Wracam do Was w poniedziałek.
Posty są automatycznie publikowane, jak zawsze.

piątek, 16 lutego 2018

1703. Na piątek!

Witajcie!

Dziś czas na coś dobrego.

Oto co zaraz zjem:



Kaloryczność:



Skład:



W gromadzie:



W okazałości:




Po ugryzie:



Czekolady z firmy Kinder są moją słabością.

Uwielbiam tę mleczną, delikatnie kremową słodycz, rozpływającą się w ustach.

Kinder Shoko Bons mogę więc jeść kilogramami.

Idealnie połączenie czekolady, śmietankowego kremu i chrupek sprawia, że aż sama się facjata cieszy.

Gdyby tylko owe cudo nie kosztowało prawie 10 zł...

A Wy co dziś jeść będziecie?

Kathy Leonia

czwartek, 15 lutego 2018

1702. Recenzja: Perfecta Your Time is Green płyn micelarny przeciw niedoskonałościom

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o makijażu usuwaniu.

Będę mówić o 

Słowo od producenta: "PERFECTA YOUR TIME IS GREEN
Płyn micelarny przeciw niedoskonałościom

PŁYN MICELARNY
delikatnie oczyszcza skórę z nadmiaru sebum i zanieczyszczeń oraz skutecznie usuwa makijaż. Daje wyjątkowe uczucie odświeżenia i nawilżenia.
Sound Green Extract 
wyjątkowy botaniczny ekstrakt pozyskiwany innowacyjną metodą ultradźwięków. Ma silne właściwości oczyszczające, normalizujące i energizujące skórę.
Szałwia
działa łagodząco i przeciwbakteryjnie. Zmniejsza wydzielanie sebum i widoczność porów. Skutecznie pielęgnuje cerę trądzikową.
Micele 
inteligentne cząsteczki idealnie wiążą, niczym magnes, brud i zanieczyszczenia, łagodnie oczyszczają skórę bez potrzeby silnego pocierania."

Mazidło w butli:






Od producenta:





Skład:



Otworek:




Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
Dax Cosmetics. Normalnie można go ucapić tu na promocji za ok. 14 zł.
  Zapach: zielona herbata.
 Konsystencja: płynna.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w charakterze butli w tonacji zieleni i różu z białymi napisami od producenta. Pojemność: 400 ml.
Wydajność
bardzo dobra. Taki płyn starczy na trzy miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że - jak już chyba wszyscy wiedzą - uwielbiam produkty, co ładnie pachną. Micel od Perfecty  nie dość, że jest skutecznym pogromcą makijażu i brudu dnia codziennego, pachnie tak pięknie, tak cudownie, tak uroczo zieloną herbatą, że nie sposób mu się oprzeć. Codzienny demakijaż dzięki temu produktowi stał się pachnącą przyjemnością. Micel świetnie rozpuszcza cząsteczki każdego rodzaju make up - nawet wodoodpornego - sprawiając, że skóra jest znowu czysta i świeża. Produkt nie wymaga pocierania; ot wystarczy go nalać na wacik, przyłożyć np. do oka, poczekać chwilę i delikatnie przesunąć po wybranym miejscu. Efekt jest za każdym razem taki sam - szybko i bezboleśnie oczyszczona facjata. Mazidło mnie nie podrażniło, ani nie uczuliło; jest wydajne i łatwo dostępne. Na pewno nie raz do niego wrócę, gdyż ten zapach uzależnia!

Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?


Kathy i Leon